Londyn to jedno z tych miast, gdzie zakupy są osobną atrakcją — ale też miasto, w którym od Brexitu zmieniły się dwie rzeczy, o których większość poradników wciąż milczy: nie odzyskacie już VAT-u, a wracając do Polski obowiązują was limity celne. Zaczynamy więc od tego, a dopiero potem przechodzimy do listy szesnastu pomysłów na pamiątki — od herbaty i ginu po gadżety z Harry’ego Pottera.
Przy każdej pozycji piszemy, gdzie konkretnie ją kupić, bo w Londynie ta sama rzecz potrafi kosztować trzy razy więcej dwie ulice dalej. Planujecie dopiero wyjazd? Warto zarezerwować nocleg z wyprzedzeniem.
A jeśli chcecie przy okazji zobaczyć miasto, a nie tylko sklepy, audioprzewodnik po królewskim Westminsterze prowadzi od Opactwa Westminsterskiego przez Parlament po Pałac Buckingham — słuchacie we własnym tempie, bez grupy i bez parasolki przewodnika.
» CZYTAJ TAKŻE – Co zobaczyć w Londynie w 1 dzień? Trasa i mapa
Zakupy w Londynie: zasady gry
Trzy rzeczy, które warto wiedzieć, zanim wydacie pierwszego funta:
- Zwrotu VAT nie ma. Wielka Brytania zlikwidowała system tax-free dla turystów 1 stycznia 2021 roku. Nie odzyskacie podatku od rzeczy wiezionych w walizce — jedyny wyjątek to towar wysłany przez sklep bezpośrednio na adres poza Wielką Brytanią. Jeśli jakiś poradnik każe wam zbierać paragony na lotnisku, jest nieaktualny o ponad pięć lat.
- Wracają limity celne. Po Brexicie Wielka Brytania jest krajem trzecim, więc do Polski możecie przywieźć bez cła: 1 litr napojów powyżej 22% (np. gin, whisky) albo 2 litry słabszych, do tego 4 litry wina i 16 litrów piwa. Papierosy: 200 sztuk lecąc samolotem, ale tylko 40 sztuk, jeśli wracacie autokarem lub pociągiem. Limit wartości pozostałych zakupów to równowartość 430 € przy podróży lotniczej i 300 € lądowej.
- W Londynie się nie targuje. W sklepach, domach towarowych i na większości straganów cena jest ceną. Targowanie się wypada dziwnie i nic nie daje — wyjątkiem są pchle targi z rzeczami używanymi, gdzie można spytać o rabat przy zakupie kilku przedmiotów.
» CZYTAJ TAKŻE – 10 wskazówek, jak zaoszczędzić pieniądze w Londynie
Markowa odzież z londyńskich centrów handlowych
Londyn ma trzy różne poziomy zakupów odzieżowych i warto je rozróżniać. Oxford Street to sieciówki i flagowe sklepy — kilkaset punktów na jednej ulicy, tłoczno, ale wszystko pod ręką. Westfield London w Shepherd’s Bush i Westfield Stratford City to dwa największe centra handlowe w mieście, wygodniejsze w deszczu i z sensowną gastronomią. A najtaniej jest w outletach pod Londynem, przede wszystkim w Bicester Village — dojazd pociągiem z Marylebone zajmuje około godziny.
Z brytyjskich rzeczy, których nie kupicie równie dobrze w Polsce, warto celować w wełnę: swetry, kardigany, szaliki z szetlandzkiej albo szkockiej wełny, płaszcze przeciwdeszczowe. Rozmiary brytyjskie różnią się od polskich — damska „UK 10” to mniej więcej polski 38 — więc mierzcie, zamiast zgadywać.
» CZYTAJ TAKŻE – 10 wskazówek, jak zaoszczędzić pieniądze w Londynie
Pamiątki piłkarskie z Londynu
W Londynie gra sześć klubów Premier League, więc szalik czy koszulka to prezent trafiony — pod jednym warunkiem: upewnijcie się wcześniej, komu kibicuje obdarowywana osoba. Koszulka Tottenhamu wręczona kibicowi Arsenalu to nie prezent, tylko zaczepka. Oficjalne sklepy działają przy stadionach Arsenalu (Emirates), Chelsea (Stamford Bridge) i Tottenhamu, a także w centrum miasta. Kupujcie w oficjalnych punktach — koszulki ze straganów przy Oxford Street są tańsze, ale to podróbki, które nie przeżyją kilku prań.
Jeśli chcecie czegoś więcej niż gadżet, większość klubów sprzedaje zwiedzanie stadionu z muzeum: stadion i muzeum Chelsea FC albo stadion Tottenham Hotspur — wejście na murawę i do szatni robi wrażenie nawet na tych, których piłka nie interesuje.
» CZYTAJ TAKŻE – 30 głównych zabytków w Londynie
Czekolada z Londynu
Brytyjska czekolada to osobna kategoria i nie chodzi tu o konkurowanie ze Szwajcarią. Cadbury Dairy Milk smakuje inaczej niż wersje sprzedawane na kontynencie — Brytyjczycy są do tej różnicy bardzo przywiązani — a tabliczka czy pudełko kosztuje w supermarkecie kilka funtów. Z rzeczy, których w Polsce nie ma: Terry’s Chocolate Orange, Maltesers w dużych pudełkach, After Eight w wersji brytyjskiej i klasyczne herbatniki w czekoladzie — McVitie’s Digestives albo Hobnobs.
Kupujcie w zwykłym supermarkecie (Tesco, Sainsbury’s, Marks & Spencer), a nie w sklepie z pamiątkami przy Piccadilly. Jeśli szukacie czegoś eleganckiego na prezent, po czekoladę i herbatniki w ozdobnych puszkach idźcie do Fortnum & Mason przy 181 Piccadilly — drogo, ale pudełko samo w sobie jest pamiątką. A jeśli wolicie spróbować na miejscu, działa wycieczka kulinarna po Londynie.
» CZYTAJ TAKŻE – Wycieczki autobusem piętrowym po Londynie
Parasol z Wielkiej Brytanii
Parasol z Londynu brzmi jak żart, ale ma sens: brytyjskie warsztaty parasolowe robią rzeczy, które wytrzymują dekady, a nie jeden podmuch. Najbardziej znany adres to James Smith & Sons przy New Oxford Street — sklep z XIX-wiecznym wnętrzem, który sam w sobie jest atrakcją; ceny ręcznie robionych modeli zaczynają się od kilkudziesięciu funtów i sięgają kilku tysięcy. Parasol za pięć funtów ze stoiska też kupicie, ale traktujcie go jak jednorazowy: londyński wiatr wywraca takie na drugim skrzyżowaniu.
» CZYTAJ TAKŻE – 10 miejsc w Londynie, gdzie można smacznie zjeść
Szalik z Londynu
Szalik jest w Londynie rzeczą użytkową przez większość roku. Wersja za kilka funtów ze stoiska z pamiątkami załatwia sprawę na miejscu, ale jako prezent lepiej sprawdza się szalik ze szkockiej wełny lub kaszmiru w tradycyjną kratę — znajdziecie je w domach towarowych i w sklepach szkockich marek. Każdy wzór kraty (tartanu) jest przypisany do konkretnego klanu, co czyni z tego prezent z historią do opowiedzenia. Przyda się też od razu, na przykład podczas rejsu po Tamizie.
» CZYTAJ TAKŻE – 16 najbardziej romantycznych miejsc w Londynie
Gin, whisky i piwo — brytyjski alkohol
Tu jedna rzecz jest oczywista, a mało kto o niej pamięta: London Dry Gin to styl ginu nazwany od tego miasta, a w samym Londynie działa kilkanaście destylarni. Beefeater w Kennington, Sipsmith w Chiswick i City of London Distillery przy Bride Lane prowadzą zwiedzanie z degustacją i sprzedają butelki, których w polskich sklepach nie ma. To najbardziej „londyński” alkohol, jaki możecie przywieźć.
Dalej whisky — ale pamiętajcie, że scotch jest szkocka, nie angielska; w Londynie kupujecie ją po prostu wygodnie i w szerokim wyborze. Dobrego single malta szukajcie w specjalistycznych sklepach albo w dziale alkoholi w Fortnum & Mason, nie w supermarkecie za pięć funtów. Z piwa warto wziąć butelkowe real ale z lokalnego browaru — możecie je też najpierw spróbować na degustacji w browarze.
Uwaga na limit: do Polski wolno przywieźć bez cła 1 litr napojów powyżej 22% (gin, whisky) albo 2 litry słabszych, plus 4 litry wina i 16 litrów piwa na osobę. Dwie butelki ginu to już przekroczony limit. Alkohol musi też jechać w bagażu rejestrowanym — w kabinie obowiązuje limit 100 ml na pojemnik, chyba że kupujecie go w strefie wolnocłowej już za kontrolą.
» CZYTAJ TAKŻE – 15 najbardziej przytulnych barów w Londynie
Angielskie pamiątki w stylu retro
Londyńskie targi staroci to osobna przyjemność i najlepsze miejsce na pamiątkę, której nikt inny nie ma. Portobello Road Market w Notting Hill działa w soboty i słynie z antyków, sreber i biżuterii. Brick Lane i okolice to niedzielne targi z ubraniami z lat 70. i 80., płytami winylowymi i meblami. Camden Market działa codziennie i jest najbardziej turystyczny, ale wciąż znajdziecie tam rzeczy z charakterem. Na tych targach — w odróżnieniu od sklepów — pytanie o rabat przy kilku przedmiotach jest normalne. Weźcie gotówkę, choć większość stoisk przyjmuje już karty.
» CZYTAJ TAKŻE – 10 rad dla turysty przed podróżą do Londynu
Pamiątki muzyczne z Londynu
Londyn to miasto, w którym kupuje się płyty. Rough Trade East przy Brick Lane i Sister Ray w Soho sprzedają winyle, w tym wydania, których nie ma w polskiej dystrybucji; Reckless Records w Soho handluje używanymi. Dla grających — Denmark Street tuż przy Tottenham Court Road to historyczna uliczka sklepów muzycznych, gdzie kupicie gitarę, struny albo kostkę z londyńskim sklepowym stemplem jako drobiazg za kilka funtów. Miłośnikom Beatlesów i Stonesów zostaje jeszcze wycieczka po historycznych pubach West Endu.
» CZYTAJ TAKŻE – W której części Londynu się zatrzymać?
Herbata — i gdzie kupić dobrą
Herbata jest najbardziej oczywistą pamiątką z Londynu i najłatwiej ją kupić źle. Pudełko w kształcie budki telefonicznej ze straganu przy Piccadilly wygląda ładnie i smakuje przeciętnie. Jeśli herbata ma być prezentem, są trzy adresy warte nadłożenia drogi:
- Twinings, 216 Strand — najstarszy sklep z herbatą i kawą na świecie, w tym samym miejscu od 1706 roku. Wąski jak korytarz, z barem do degustacji, mieszankami na wagę i małą wystawą historii firmy.
- Fortnum & Mason, 181 Piccadilly — herbaty w ikonicznych bladoniebieskich puszkach, od klasycznego Royal Blend po mieszanki sezonowe. Najbardziej „brytyjski” prezent, jaki można przywieźć.
- Postcard Teas przy Dering Street w Mayfair — mały sklep dla tych, którzy chcą herbaty z konkretnej plantacji, a nie z blendu.
Do herbaty warto dokupić clotted cream w słoiku i dżem — wtedy w domu odtworzycie cream tea w całości. A jeśli chcecie spróbować na miejscu, popołudniowa herbata w londyńskim autobusie łączy jedno z drugim.
» CZYTAJ TAKŻE – 10 muzeów w Londynie, które warto odwiedzić
Prezenty dla dzieci
Najbardziej londyński prezent dla dziecka to miś Paddington — niedźwiadek z Peru, który przyjechał na dworzec Paddington i został bohaterem narodowym. Pluszaki, książki i gadżety kupicie w sklepie na samym dworcu Paddington oraz w większości księgarni. Obok niego dobrze sprawdzają się gadżety z londyńskich muzeów: sklepy przy Natural History Museum i Science Museum mają najlepsze zabawki edukacyjne w mieście, a wstęp do obu muzeów jest bezpłatny.
Uwaga na jedno: sklepy sieci Disney Store zamknięto w Wielkiej Brytanii w 2021 roku, więc nie szukajcie ich w centrach handlowych — zostały tylko sklepy internetowe i stoiska w Primarku. Za to wycieczka śladami Misia Paddingtona wciąż działa i jest jednym z niewielu programów w Londynie pomyślanych naprawdę pod dzieci.
» CZYTAJ TAKŻE – Gdzie pójść z dziećmi w Londynie: 10 pomysłów
Pamiątki z Harry’ego Pottera
Dla fanów Harry’ego Pottera Londyn jest miejscem pielgrzymek, ale tu potrzebne jest sprostowanie: w Londynie nie ma „Muzeum Harry’ego Pottera”. To, co wszyscy mają na myśli, to Warner Bros. Studio Tour London — The Making of Harry Potter, a leży ono w Leavesden pod Watford, poza miastem. Dojeżdża się tam pociągiem z dworca Euston do Watford Junction (około 20 minut), a stamtąd bezpłatnym autobusem wahadłowym wliczonym w bilet. Bilet dla dorosłego kosztuje 58,50 £ i trzeba go kupić z wyprzedzeniem — wejściówek na miejscu nie ma w ogóle. Można też wziąć pakiet z biletem i transportem z centrum. Sklep na terenie studia jest największy w kraju: różdżki, szaliki domów, mundurki do quidditcha i słodycze z Hogsmeade.
Drugi adres jest w samym centrum: The Harry Potter Shop at Platform 9¾ na dworcu King’s Cross, obok wmurowanego w ścianę wózka bagażowego. Wejście jest bezpłatne, ale kolejka do zdjęcia przy wózku potrafi zająć godzinę, a ceny są wyraźnie wyższe niż w studiu. Jeśli chcecie zobaczyć miejsca, w których kręcono filmy, bez wyjeżdżania z miasta, mamy na to gotową trasę do słuchania w telefonie:
Harry Potter w Londynie — audioprzewodnik po miejscach filmowych» Czytaj także – 10 miejsc Harry’ego Pottera w Londynie
Brytyjskie książki
Książka po angielsku jest prezentem lekkim, tanim i zawsze trafionym. Dwa adresy, które warto znać: Daunt Books przy Marylebone High Street — edwardiańska księgarnia z galerią i witrażem, z literaturą poukładaną według krajów, do których się podróżuje — oraz Foyles przy Charing Cross Road, czyli pięć pięter wszystkiego. Sama Charing Cross Road to historyczna ulica księgarń, w tym antykwariatów z tanimi wydaniami klasyki. W Wielkiej Brytanii książki mają cenę wydrukowaną na okładce, więc nie ma sensu porównywać sklepów — różnice biorą się tylko z promocji.
» CZYTAJ TAKŻE – Muzeum Madame Tussauds
Banksy prosto z Londynu
Banksy nie prowadzi żadnego oficjalnego sklepu stacjonarnego, więc wszystko, co sprzedaje się w Londynie z jego motywami, to produkty nieoficjalne — kubki, koszulki, plakaty i notesy ze straganów w Shoreditch i Camden. Traktujcie je jak pamiątkę, a nie jak dzieło sztuki, i nie dajcie sobie wmówić, że to limitowana edycja. Za to sam Shoreditch jest darmową galerią: murale zmieniają się co kilka tygodni i to po nie warto tam pojechać.
Jeśli szukacie pamiątki bardziej klasycznej, sklepy muzealne biją stragany na głowę — zwłaszcza ten przy Tower of London i wystawie klejnotów koronnych.
Wybierz hotel w Londynie» CZYTAJ TAKŻE – 12 bezpłatnych muzeów w Londynie
Kosmetyki i perfumy z Londynu
Brytyjskie perfumiarstwo to nisza, którą warto wykorzystać, bo tych marek w polskich drogeriach nie ma. Penhaligon’s (kilka sklepów w centrum, m.in. w Covent Garden) i Floris przy Jermyn Street — rodzinna firma działająca od 1730 roku — to klasyka; obie szczycą się królewskimi warrantami. Jo Malone i Molton Brown są tańsze i dobrze sprawdzają się jako prezent w zestawie.
Z kosmetyków aptecznych warto zajrzeć do Boots — brytyjskiej drogerii, w której własne marki (No7) i lokalne kosmetyki kosztują znacznie mniej niż te same rzeczy sprowadzane do Polski. Największy wybór perfum w jednym miejscu ma Selfridges przy Oxford Street.
» CZYTAJ TAKŻE – 17 najlepszych parków w Londynie
Jedzenie z Borough Market i domów towarowych
Najlepsze jadalne pamiątki z Londynu kupicie w trzech miejscach. Borough Market przy London Bridge to najbardziej znany targ spożywczy w mieście: sery z brytyjskich farm, wędliny, miody, dżemy, pieczywo. Jedna ważna uwaga — w poniedziałki targ jest zamknięty, a najżywiej jest w soboty. Harrods Food Halls przy Brompton Road w Knightsbridge to wersja luksusowa, z herbatami i słodyczami pod własną marką w pudełkach, które same wyglądają na prezent. Fortnum & Mason przy Piccadilly robi to samo, tylko bardziej brytyjsko.
Z konkretów, które dobrze znoszą podróż: marmolada pomarańczowa (ta, którą je Paddington), lemon curd, herbatniki w puszkach, chutney, angielska musztarda Colman’s i — jeśli macie poczucie humoru — słoik Marmite’a. Brytyjczycy dzielą się na tych, którzy go uwielbiają, i tych, którzy nim gardzą; producent sam to reklamuje hasłem „kochasz albo nienawidzisz”.
» CZYTAJ TAKŻE – Zmiana warty w Londynie: gdzie ją zobaczyć?
Częste angielskie upominki
Na koniec klasyka, bez której lista byłaby niepełna: magnesy, breloczki, kubki i podkładki z czerwonym autobusem, budką telefoniczną, flagą i koroną. Ceny idą zwykle od kilku do kilkunastu funtów, a najtaniej jest w sklepach sieciowych z pamiątkami przy Leicester Square, nie na stoiskach tuż przy atrakcjach.
Dwie pamiątki, które kosztują niewiele, a są naprawdę stąd: oyster card w wersji pamiątkowej albo zwykła, zachowana po podróży, oraz plakat z mapą londyńskiego metra — projekt Harry’ego Becka z 1933 roku, jedna z najbardziej rozpoznawalnych grafik informacyjnych na świecie. Kupicie go w sklepie London Transport Museum w Covent Garden, gdzie przy okazji jest najlepszy w mieście wybór gadżetów z motywem metra i autobusów.
To oczywiście nie wszystko, co da się przywieźć z Londynu — ale jeśli zmieścicie w walizce herbatę, butelkę ginu i coś wełnianego, wrócicie z kompletem.
» Czytaj także – Co przywieźć z Irlandii? 12 pomysłów
Co przywieźć z Londynu: pytania i odpowiedzi
Czy można odzyskać VAT od zakupów w Londynie?
Nie. Wielka Brytania zlikwidowała zwrot VAT dla turystów 1 stycznia 2021 roku. Podatek odzyskacie tylko wtedy, gdy sklep wyśle towar bezpośrednio na adres poza Wielką Brytanią.
Ile alkoholu wolno przywieźć z Londynu do Polski?
Na osobę: 1 litr napojów powyżej 22% albo 2 litry słabszych, plus 4 litry wina i 16 litrów piwa. Powyżej tego trzeba zgłosić towar i zapłacić należności.
A papierosy?
200 sztuk, jeśli lecicie samolotem, ale tylko 40 sztuk przy podróży autokarem lub pociągiem. To jedna z najczęstszych pułapek przy powrocie z Londynu.
Gdzie kupić herbatę, żeby nie przepłacić i nie trafić na bubel?
Twinings przy 216 Strand albo Fortnum & Mason przy Piccadilly, jeśli to prezent. Do codziennego picia najlepszy stosunek ceny do jakości mają marki własne supermarketów Marks & Spencer i Waitrose.
Czy w Londynie się targuje?
W sklepach nie. Na pchlich targach z rzeczami używanymi — Portobello, Brick Lane — pytanie o rabat przy kilku przedmiotach jest normalne.
Gdzie kupić gadżety z Harry’ego Pottera?
Największy wybór jest w sklepie Warner Bros. Studio Tour pod Watford, mniejszy i droższy na King’s Cross. Do studia trzeba mieć bilet kupiony wcześniej.
Ile gotówki zabrać na zakupy?
Wszędzie zapłacicie kartą, także za bilet autobusowy i na większości straganów. Gotówka przydaje się właściwie tylko na pchlich targach.
Zakupy i zwiedzanie w jednym
Zakupy najlepiej wychodzą, kiedy przy okazji widzi się miasto. Nasza londyńska trasa do słuchania w telefonie prowadzi przez Westminster i centrum — czyli okolice pełne sklepów z tej listy:
Królewski Londyn: Westminster z audioprzewodnikiem» CZYTAJ TAKŻE – Gdzie robić zakupy w Londynie: najlepsze centra handlowe










Carl Beech / Unsplash
Roberto Catarinicchia / Unsplash


Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!