Park Asterix w Paryżu — prawdziwy francuski park rozrywki
Parc Astérix to francuska odpowiedź na Disneyland: park rozrywki 35 km na północ od Paryża, zbudowany wokół komiksowej wioski Galów, która nie poddała się Rzymianom. Zamiast Myszki Miki są tu Asterix, Obelix i pies Idefix — bohaterowie, których w Polsce zna każdy, kto czytał komiksy albo oglądał filmy z Gérardem Depardieu.
Park otwarto w 1989 roku, trzy lata przed Disneylandem pod Paryżem, i od tego czasu urósł do jednej z największych atrakcji regionu. Francuzi chodzą tu chętniej niż do Disneylandu — i jest to park wyraźnie bardziej „dla dużych dzieci” niż dla maluchów.
Co jest w środku
Ponad trzydzieści atrakcji, w tym kilka dużych kolejek górskich (to one są tu głównym magnesem) i zjeżdżalnie wodne. Park dzieli się na pięć krain: Galię, Imperium Rzymskie, Grecję, wioskę Wikingów i część podróżującą przez wieki historii Francji.
Do tego pokazy: walki Galów z Rzymianami pod wielkim namiotem, akrobaci, skoki do wody. Delfinów w parku już nie ma — delfinarium zamknięto w 2021 roku, a zwierzęta przeniesiono do innych ośrodków. Jeśli w starszych przewodnikach czytacie o pokazie delfinów, to nieaktualna informacja.
Osobna rzecz to sama galijska wioska z lasem druidów: można tu wejść do domów bohaterów, przymierzyć buty Obelixa, napić się „magicznego eliksiru” i zrobić zdjęcia z postaciami, które spacerują po alejkach. Dla młodszych dzieci to często ciekawsza część dnia niż kolejki górskie.
Kiedy park jest otwarty
Parc Astérix działa sezonowo. Sezon trwa mniej więcej od początku kwietnia do początku listopada, z halloweenowym finałem pod koniec października, a w grudniu park otwiera się jeszcze na świąteczne weekendy. Poza wakacjami bywa zamknięty w część dni powszednich, dlatego kalendarz otwarcia trzeba sprawdzić przed wyjazdem — park publikuje go na swojej stronie na cały rok z góry.
Zwykle park czynny jest od 10:00 do 18:00–19:00, a w szczycie lata dłużej. Ostatnie wejście jest mniej więcej godzinę przed zamknięciem.
Jak dojechać
Park leży 35 km na północ od Paryża, przy autostradzie A1 w stronę Lille.
- Pociągiem RER B i autobusem. Jedziecie do stacji Aéroport Charles de Gaulle 1, tam szukacie stanowiska Parc Astérix, a stamtąd kursuje firmowy autobus — 14 € w obie strony (dzieci do 3 lat za darmo), jedzie około 25 minut, odjazdy co 15–30 minut. Bilet na autobus trzeba zarezerwować najpóźniej dzień wcześniej.
- Samochodem. Z Paryża około pół godziny, zjazd między węzłami 7 i 8 na A1. Parking kosztuje 20 € za dzień.
- Autobusem z Paryża. Bezpośrednich kursów park sam nie prowadzi, ale obsługują je przewoźnicy zewnętrzni — z dworca Bercy, z dworca autobusowego Paris-Nord oraz sprzed hotelu Pullman przy wieży Eiffla. Godziny i ceny zależą od przewoźnika.
Uwaga na starsze poradniki: autobus spod Luwru o 8:45, o którym piszą, już nie kursuje. Dojazd do Parc Astérix jest wyraźnie mniej wygodny niż do Disneylandu, więc warto zaplanować go z wyprzedzeniem.
Bilety
Bilet jednodniowy kosztuje zwykle około 45–55 € dla dorosłego i nieco mniej dla dziecka; maluchy do 3 lat wchodzą za darmo. Cena zależy od dnia i od tego, kiedy kupujecie: bilet z konkretną datą, kupiony online z wyprzedzeniem, bywa o kilkanaście euro tańszy niż ten z kasy w dniu wizyty. Aktualny cennik zawsze jest na stronie parku.
Bilety z transferem i pakiety z hotelem sprzedają też nasi partnerzy — to wygodne rozwiązanie, jeśli nie chcecie osobno kombinować z RER i autobusem.
Kilka rad na miejscu
- Jedźcie na cały dzień. Sama droga w jedną stronę to około godziny, więc na krótką wizytę szkoda zachodu.
- Rano kolejki są krótsze. Warto wtedy zrobić największe atrakcje, a pokazy zostawić na popołudnie.
- Atrakcje wodne zostawcie na cieplejszą porę dnia. Rano bywa chłodno, a ubrania schną wolno — przy pochmurnej pogodzie można przechodzić mokrym pół dnia. Zapasowa koszulka w plecaku to dobry pomysł.
- To park raczej dla starszych dzieci i nastolatków. Dla najmłodszych też coś się znajdzie, ale większość mocnych atrakcji ma ograniczenia wzrostu.
Parc Astérix nie udaje niczego amerykańskiego — i to jest jego największa zaleta. Galijska wioska, rzymskie legiony i humor z komiksów robią tu robotę lepiej niż niejeden wielki park rozrywki.

JOHN TOWNER / unsplash
Kai Pilger / Unsplash
Tony Lee / Unsplash
Peggychoucair / pixabay 

Dodaj komentarz
Chcesz się przyłączyć do dyskusji?Feel free to contribute!