Jak działa Holandia, część 1: kanały, tamy, młyny

Jak działa Holandia, część 1: kanały, tamy, młyny

Czy warto odwiedzić Holandię? Oczywiście! Tulipany, róże, ser, kanały, zakazane przyjemności — to tylko wierzchołek góry lodowej. Czeka tam na ciebie wiele miłych niespodzianek.

Nasza seria artykułów pozwoli ci zaplanować trasę podróży z mnóstwem niezapomnianych wrażeń. Podziel się swoimi doświadczeniami, jak zaoszczędzić na podróżach i noclegach. Dowiedz się, czego można się spodziewać po tamtejszych ludziach.

Amsterdam: Wybierz hotel

» Czytaj takżeJakie miasta warto odwiedzić w Holandii oprócz Amsterdamu

Pierwsze spojrzenie na Holandię

Pierwsze spojrzenie na Holandię

Niezależnie od tego, czy przybędziesz samolotem, koleją czy drogą, uderzy cię, jak dobrze utrzymany jest każdy kawałek ziemi. Holandia jest mniejsza niż wiele krajów europejskich i ma dużą gęstość zaludnienia. Każdy metr kwadratowy jest na wagę złota. Mieszkańcy badają próbki gleby, przeprowadzają eksperymenty, wykonują niekończące się obliczenia. Wykorzystują ziemię w sposób jak najbardziej efektywny i ekologiczny.

Domy wzdłuż linii kolejowej nie są tu rzadkością, a grządki warzywne zmieszczą się w miejscach, gdzie nawet chwasty by się nie zakorzeniły. Jeśli teren nie nadaje się do uprawy i budowy, jest obsadzony zadbanym trawnikiem i regularnie koszony.

» Czytaj takżeJak dostać się z lotniska Schiphol do centrum Amsterdamu?

Kanały i groble w Holandii

Kanały i groble w Holandii

Holandia ma mało ziemi — a kiedyś miała jeszcze mniej. Zamiast kolejnego konfliktu z sąsiednimi państwami (choć i tego nie zabraknie), mieszkańcy odzyskali terytorium z Morza Północnego. Około jedna trzecia państwa leży poniżej poziomu morza!

Poruszając się po centrum i północno-zachodniej części kraju, nieustannie będziesz miał w zasięgu wzroku kanały. Często wznoszą się one nad drogami i przecinają się ze sobą. Za pomocą grobli kanały zmieniają wysokość łagodnie lub gwałtownie. Prosty i regularny kształt sieci wodnej jest wyraźnie widoczny na mapie. Cały system został stworzony przez samych Holendrów.

Około 300 lat temu kanały były głównymi arteriami komunikacyjnymi między miastami, przewożącymi towary i surowce do i z innych części kraju. Gdy nadchodził wróg, mieszkańcy przekręcali magiczny zawór i teren został zalewany o 0,5–1,5 metra. Najeźdźcy nie mogli swobodnie poruszać się po takim terenie ani pieszo, ani statkiem. Musieli się wycofać.

Kanały i groble w Holandii

Obecnie drogi wodne chronią tereny przed zalaniem i zapewniają nawadnianie. Na osuszonych terenach pasą się warzywa, kwiaty, krowy i owce. Wytwarzane produkty wystarczają na własne potrzeby oraz na sprzedaż za granicę.

W przypadku Holandii budowa i eksploatacja kanałów i zapór jest tak powszechna jak budowa i użytkowanie domów dla większości ziemian. Dlaczego są tak sprawni w zdobywaniu morza? Dlaczego inne kraje nie podążają tą samą drogą z takim samym sukcesem?

» CZYTAJ TAKŻEWycieczki po kanałach w Amsterdamie

Podstawy niezrównanego sukcesu

Do końca XVI w. region od centrum do północnego zachodu kraju zamieszkiwała nieliczna ludność. Już wtedy budowali groble i kanały. Żywioły nieustannie je niszczyły, zalewały. Głód często przychodził. Kraje sąsiednie były zainteresowane zamożnymi terenami na obszarze współczesnej Belgii, a także ujściami do morza. A «bagno», komu było potrzebne? Mieszkali tam ludzie, obarczeni trudami życia. Rzadko widzieli najeźdźców na oczy, ale płacili nieludzkie podatki.

Podstawy niezrównanego sukcesu

Kalwińscy protestanci z różnych części Europy Zachodniej upodobali sobie to niepotrzebne miejsce. Byli prześladowani przez Hiszpanów, którzy w XVI wieku podbijali terytoria i narzucali katolicyzm.

Kim są kalwiniści? To ludzie, którzy głoszą religię predestynacji. Wierzą w istnienie wyższego umysłu, ale uważają, że on już o wszystkim za wszystkich zdecydował. Przydzielił z góry miejsca w niebie i piekle. Marnowanie energii i czasu na próby przypodobania się Bogu jest bezcelowe.

A co powinni robić ludzie nieobciążeni sprawami duchowymi? Rzemiosło, handel, nauka, prawodawstwo, cielesne przyjemności! Kalwiniści, jak pszczoły w ulu, tłoczyli się na «bagnie», wiedząc, że o spokojniejsze miejsce trudno.

Tak więc utalentowani i pracowici koneserzy pieniędzy zebrali się nad brzegiem Morza Północnego. Odtąd wszystko wyglądało jak w bajce: umacniano tamy i kanały, uszlachetniano pola, a ludzie bogacili się na ich oczach.

» Czytaj takżeCo zobaczyć w Hadze w jeden dzień?

Bagno pokonane. Kto następny? Wiatr!

Bagno pokonane. Kto następny? Wiatr!

Ten, kto raz odetchnął wiatrem Morza Północnego, nigdy nie zapomni jego prędkości, hałasu, natrętności. Wiele osób znajduje schronienie w przytulnym miejscu, obserwując wiatr trzepoczący drzewami i włosy przechodniów za oknem. Holendrzy też pewnie oglądali, z filiżanką herbaty lub kuflem piwa. Nie potrafią jednak długo usiedzieć na miejscu.

Historycznie rzecz biorąc, główną rolą młynów holenderskich było zasilanie pomp do odwadniania terenu. Oczywiście mielono również chleb Pewnego dnia pojawił się jednak pomysł, że taka moc wystarczyła młynom nie tylko do pompowania wody i mielenia mąki, ale także do piłowania drewna. Wiatraki były przełomem technologicznym — zapewniały dominację handlową z krajami bliskimi i dalekimi, a także przewagę militarną.

Wieki później ekonomiści usystematyzowali i opisali takie zjawiska i ustalili, że główną wartością w każdym dobrobycie jest kapitał ludzki. To on na «bagnie» zbudował potęgę, która nauczyła się robić szalone pieniądze z wiatru. Kraj ten przez ponad 100 lat dyktował światu zasady handlu i rozwoju! To był złoty wiek Holandii.

Holandia czy Niderlandy?

Holandia czy Niderlandy?

Oficjalna nazwa państwa to Królestwo Niderlandów. Podzielone jest na 12 prowincji. Obejmują one Holandię Północną i Południową, które razem tworzą historyczny region Holandii. Terytorialnie jest to wybrzeże Morza Północnego. To tu wynaleziono wiatrak, tu przebiegały główne szlaki handlowe i tu odbywały się wielkie spekulacje.

Pod względem powierzchni Holandia stanowi mniej niż jedną piątą kraju. Używanie terminu Holandia zamiast Niderlandy może być nieścisłością, jeśli ktoś nie wie o czym mówi. Mieszkańcy pozostałych prowincji nigdy nie byli zachwyceni takim zamieszaniem. Na świecie od stycznia 2020 roku zakazano używać anglojęzycznego «Holland», ale warto pamiętać, że po polsku «Niderlandy» odnoszą się do krainy historycznej, a poprawna językowo pozostaje «Holandia» i «Królestwo Niderlandów». Zamieszanie więc nas nie dotyczy, ale jeśli rozmawiamy na miejscu po angielsku, to należy pamiętać o tej różnicy.

» Czytaj takżeWycieczki samochodem do Holandii na własną rękę

Co w Holandii jest ciekawego dla turystów

Co w Holandii jest ciekawego dla turystów

Przenieśmy się na chwilę do Paryża, Rzymu czy innego kraju zdominowanego przez katolików. Od razu wyobrażamy sobie zapierające dech w piersiach katedry i kościoły. Są niesamowicie piękne i ogromne. Pierwotnym celem takich budowli było sprawienie, by człowiek poczuł się mało znaczący, by pomyślał, że jest bezsilnym robakiem w świecie, w którym o wszystkim decydują istoty wyższe. Architektura miejska ma podobny wygląd.

W Holandii jest inaczej. Holendrzy to praktyczny i nieszczególnie religijny naród. Nie musisz nieustannie spoglądać na wieże o wysokości 100–200 metrów i zastanawiać się, ile czasu, wysiłku i pieniędzy zostało wydanych! Niewiele jest arcydzieł architektury o niebotycznych szczytach.

Hotele z doskonałym widokiem w centrum Amsterdamu

Ale można bez końca cieszyć się widokiem niesamowitych domów w zabytkowym centrum każdego miasta lub wsi. Wyglądają jak domki z piernika, z przeszklonymi dekoracjami i dużymi oknami. Ulice są wyłożone stuletnim brukiem. W nadmorskich miejscowościach cumują statki, z których wiele ma bogatą historię i są nawet dostępne do oglądania.

Co w Holandii jest ciekawego dla turystów

Dla miłośników pałaców warta odwiedzenia jest również Haga.

Wycieczki po kanałach to osobna przygoda. Wybierz się na rejs po kanałach. Zarezerwować go można pod tym linkiem.

Można też wykupić wycieczkę statkiem z przewodnikiem lub audioprzewodnikiem. Opowie ci coś ciekawego o Rembrandcie, statkach, królu, najnowszych informacjach dotyczących statystyk skradzionych, utopionych i odzyskanych rowerów (to tysiące rocznie) i dlaczego wokół jest tyle pomarańczowego.

A tutaj możesz pobrać nasz audioprzewodnik po Amsterdamie i odbyć samodzielną wycieczkę po najciekawszych miejscach.

Jeśli wybierasz się pokaźną grupą, która lubi się zabawić, zwróć uwagę na łodzie imprezowe, na których można zorganizować najprawdziwsze imprezy.

Jeśli zdecydujesz się coś przekąsić, wybierz jedną z niezliczonych kawiarni z widokiem na kanał i podziwiaj przechodzących obok ludzi. Będą tu eleganccy i porządni emeryci, romantycy, ekscentryczna młodzież, nowożeńcy tej samej płci i mnóstwo innych barwnych postaci. Większość z nich złapie z tobą kontakt wzrokowy, uśmiechnie się i wymieni przyjazne gesty.

Co w Holandii jest ciekawego dla turystów

Dzielnice czerwonych latarni wyglądają bardziej pięknie niż niemoralnie. Jedyne, co widać, gdy się chodzi, to kobiety za szybą. Jeśli nie mają modelkowej urody, to są całkiem atrakcyjne. W Amsterdamie na środku takiej ulicy znajduje się kanał, w którym pływają białe łabędzie.

Pobierz nasz audioprzewodnik po dzielnicy czerwonych latarni w Amsterdamiei odwiedź ukryte miejsca w stolicy.

» Czytaj takżeUlica czerwonych latarni w Amsterdamie

Wiosną w Holandii kwitną hektary tulipanów, a kwiaciarnie przeprowadzają parady z gigantycznymi aranżacjami, by pokazać się z jak najlepszej strony. Wzruszająca historia kwiatów warta jest własnego artykułu. Z niedrogiej dekoracji dla domów rzemieślników i handlarzy przekształciły się w międzynarodowy biznes.

Miłego przygotowywania się do wyjazdu!

 

» CZYTAJ TAKŻEJak działa Holandia, część 2: Keukenhof, tulipany i wszystko o nich